niedziela, 18 października 2015

Ja i teatr?

Przyznam się szczerze, że byłam już w filharmonii i operze, ale jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do teatru. (nie liczą się przedstawienia, na które chodziliśmy w podstawówce xD)
W środę mieliśmy ślubowanie w Teatrze im. Juliusza Słowackiego, a później mogliśmy uczestniczyć w spektaklu. Kiedy okazało się, że sztuka będzie trwać 3 godziny, trochę się przeraziłam, lecz kiedy już usiadłam na miejscu i aktorzy wyszli na scenę, byłam zachwycona.
Był to spektakl muzyczny pt. "Bracia Dalcz i s-ka".


Opowiada on o dwójce kompletnie różnych od siebie braci, którzy po samobójczej śmierci ojca rywalizują ze sobą o zarząd rodzinną firmą. Krzysztof jest człowiekiem pracowitym, uczciwym. Natomiast Paweł to czarna owca rodziny, jednak posiada wrodzony talent do interesów. Jeden z nich skrywa pewną tajemnicę, która w końcu wychodzi na jaw i wprowadza zamieszanie.


W pewnych momentach nie rozumiałam fabuły, bo mega dużo się działo :D
Na pewno na wielkie uznanie zasługuje osoba grająca Krzysztofa. Dlaczego? Przekonacie się, oglądając spektakl :)
Podziwiam też wokalistki i tancerzy byli niesamowici!


Ogólnie spektakl oceniam bardzo wysoko, chyba dzięki niemu polubiłam teatr :>
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pójdę na jakąś sztukę, bo to na pewno lepsza alternatywa dla siedzenia całymi dniami przed komputerem. Młodzi ludzie raczej preferują kino i omijają teatr, a szkoda, bo to naprawdę cudowne przeżycie!

Lubicie chodzić do teatru? Jaka jest Wasza ulubiona sztuka?


sobota, 10 października 2015

Co robić w nudny, jesienny dzień?

Czeeść!
Witam Was w ten jesienny wieczór. Mamy dzisiaj 10 października, co oznacza, że właśnie skończyłam 16 lat! :D taak, jakoś nie czuję się z tego powodu hmm.. inaczej?
Dzień upłynął mi bardzo szybko, pewnie dlatego, że dziś sobota :) czy tylko mi weekendy mijają tak szybko?
Jutro znów wracam do internatu, a w poniedziałek szkoła :< na szczęście w środę wolne, a ja po południu mam ślubowanie :D
Dobra, dość już moich historii z życia :D
Jako, że dni stają się coraz krótsze, pogoda - co tu dużo mówić - typowo jesienna, przygotowałam kilka możliwości spędzenia weekendowego dnia.
Pierwszą z nich jest oczywiście jakaś dobra książka. Możemy połączyć przyjemne z pożytecznym i, tak jak ja, podszkolić naszą znajomość języków.


Kolejna opcja to obejrzenie jakiegoś ciekawego filmu. Ja dzisiaj postawiłam na "Papierowe miasta". Film ciekawy, jedynie końcówka mnie dość zaskoczyła. Z chęcią przeczytam książkę, bo historia Q i Margo mnie zainteresowała.


Jeżeli nic nie przychodzi Ci do głowy, zawsze możesz... Się pouczyć! Wiem, nikt nie ma ochoty na naukę w weekend czy inny wolny dzień, ale czasami jest to dobre wyjście, kiedy nam się nudzi. Przypomnienie kilku wzorów z fizyki albo dat historycznych nikomu nie zaszkodzi, a przyda się w szkole, no i nie będziemy siedzieć bezczynnie :)



Oczywiście w szare, jesienno-zimowe dni możemy po prostu wejść pod kołdrę z kubkiem ciepłej herbaty lub kakao i słuchawkami w uszach. Warto czasami się tak odprężyć :)


Myślę, że podałam Wam kilka ciekawych propozycji, dzięki którym ponure, deszczowe dni staną się choć odrobinę ciekawsze ;)

Na koniec ostatnia rada: NIE ZAPOMNIJCIE O CIEPŁYCH SKARPETKACH! Przydają się na zimniejsze dni xd

Jakie Wy macie pomysły na spędzanie jesiennych dni?

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka