W środę mieliśmy ślubowanie w Teatrze im. Juliusza Słowackiego, a później mogliśmy uczestniczyć w spektaklu. Kiedy okazało się, że sztuka będzie trwać 3 godziny, trochę się przeraziłam, lecz kiedy już usiadłam na miejscu i aktorzy wyszli na scenę, byłam zachwycona.
Był to spektakl muzyczny pt. "Bracia Dalcz i s-ka".
Opowiada on o dwójce kompletnie różnych od siebie braci, którzy po samobójczej śmierci ojca rywalizują ze sobą o zarząd rodzinną firmą. Krzysztof jest człowiekiem pracowitym, uczciwym. Natomiast Paweł to czarna owca rodziny, jednak posiada wrodzony talent do interesów. Jeden z nich skrywa pewną tajemnicę, która w końcu wychodzi na jaw i wprowadza zamieszanie.
W pewnych momentach nie rozumiałam fabuły, bo mega dużo się działo :D
Na pewno na wielkie uznanie zasługuje osoba grająca Krzysztofa. Dlaczego? Przekonacie się, oglądając spektakl :)
Podziwiam też wokalistki i tancerzy byli niesamowici!
Ogólnie spektakl oceniam bardzo wysoko, chyba dzięki niemu polubiłam teatr :>
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pójdę na jakąś sztukę, bo to na pewno lepsza alternatywa dla siedzenia całymi dniami przed komputerem. Młodzi ludzie raczej preferują kino i omijają teatr, a szkoda, bo to naprawdę cudowne przeżycie!